czwartek, 22 grudnia 2016

Recenzja filmu ,,Pasażerowie" Mortena Tylduma

Znalezione obrazy dla zapytania the passengers 2016




Fabule „Pasażerów” trudno zarzucić brak oryginalności. Przypominający dzieło zegarmistrza-wizjonera statek kosmiczny odbywa studwudziestoletnią podróż z Ziemi na odległą planetę, która nadaje się do skolonizowania. Na pokładzie wiezie ponad pięć tysięcy zahibernowanych pasażerów, z czego załoga statku stanowi znikomy procent. W większości pasażerowie to ludzie mający stanowić kolebkę cywilizacji na nowej planecie i pomóc w rozwoju nowej ludzkiej kolonii.

Mechanik Jim Preston (znany z filmów ,,Ona” czy „Jurassic World” Chris Pratt) jest właśnie jednym z tych „zwyczajnych pasażerów”. Obudziwszy się z hibernacji odkrywa, że widać nie wszystko poszło pomyślnie, bo od wyruszenia z Ziemi minęło dopiero trzydzieści lat i wszyscy pozostali członkowie załogi wciąż są zahibernowani.

To jego oczami poznajemy wnętrze statku, które kunsztem nie odstępuje ani odrobinę jego zewnętrznej prezencji. Okazuje się, że machina ta ma na pokładzie restaurację obsługiwaną przez eleganckiego robota Arthura (Michael Sheen), jadłodajnię, siłownię, basen, kino, taras widokowy, pokoje VIP i wiele innych ciekawostek, w tym możliwość wyjścia na powierzchnię statku w specjalnym skafandrze.
Jim jest pierwszym w historii lotów międzygwiezdnych przypadkiem przedwczesnego wybudzenia z hibernacji i gdy traci już nadzieję na rozwiązanie swojego problemu, postanawia wybudzić inną pasażerkę, pisarkę Aurorę Lane (w tej roli zdobywczyni Oskara Jennifer Lawrence). A wtedy zaczynają się komplikacje…
Oprócz fabuły i efektów wizualnych (muszę tutaj podkreślić wspaniałość statku kosmicznego) mocną stroną filmu zdecydowanie jest gra aktorska. Aurora i Jim przez długi czas są skazani na siebie pośród zahibernowanych współpasażerów, łączy ich bardzo skomplikowana relacja, bogata w całą gamę emocji.

Znalezione obrazy dla zapytania the passengers

Do mocnych stron zdecydowanie można zaliczyć także smaczki takie jak podział ekonomiczno-społeczny, (Aurora, jako pasażer VIP, ma dostęp m.in. do lepszych posiłków) co pokazuje jak bardzo różni ludzie potrzebni są do skolonizowania planety: Dziennikarka pisarka VIP i zwykły mechanik, który dostał zniżkę na bilet. To też dużo mówi o ludziach jako rasie – zabierają na nową planetę stare podziały społeczne.

Do innych wartych wspomnienia smaczków należy korzystanie przez Jima i Aurorę z hologramowych gier wideo czy kina, a także doskonałe przedstawienie dylematu moralnego Jima, wahającego się czy obudzić Aurorę.
Niestety film ma także swoje mankamenty. Duża część z nich toczy się wokół wybudzonego przypadkiem dowódcy statku Gusa Mancuso (Laurence Fishburne). Można odnieść wrażenie, że wybudził się tylko dlatego, żeby dać bohaterom wskazówki potrzebne im w dalszej części fabuły. Równie nielogicznym wątkiem jest jego maszyna, która praktycznie martwego człowieka jest w stanie reanimować (ale trzeba jej to podpowiedzieć, bo sama na to nie wpadnie, a bez odpowiednich uprawnień pozwalających obejść wymagania, wymaga, uwaga: obecności lekarza! Po to, by przeprowadzić reanimację…), a z kolei poważnie choremu może podać tylko środki przeciwbólowe.

Jednak pośród tak doskonale skonstruowanych ról i klimatu można zapomnieć o owych mankamentach. Można zatracić się w relacji łączącej mechanika i pisarkę, którzy z każdą chwilą w coraz większym stopniu mogą nazywać pusty statek kosmiczny domem. Zakończenie, mimo że momentami ociera się o kicz, nie rozczarowuje. Bo też tak naprawdę nie ono jest w filmie najważniejsze.

Podsumowując pragnę powiedzieć, że stanowczo polecam obejrzeć „Pasażerów”, bo mimo drobnych potknięć fabularnych łatwo wciągnąć się w tą wspaniałą historię. A na koniec chciałbym dorzucić od siebie metaforyczną interpretację, w której podróż naszych bohaterów symbolizuje życie. Mają przed sobą dziewięćdziesiąt lat i są uwięzieni w metalowych „czterech ścianach”, ale zamiast bez końca zamartwiać się narzuconymi ograniczeniami skupiają się na tym, na co mają wpływ. A czy to ich życie można nazwać szczęśliwym… przekonajcie się! Stanowczo polecam.

Znalezione obrazy dla zapytania the passengers spaceship


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz