poniedziałek, 31 października 2016

,,Sam" - Martwy Marzyciel


Mój zaprzyjaźniony poeta, nazywający się Martwym Marzycielem chciał wyrzucić to dzieło i uznać je za nieudane. Przekonałem go jednak, że warto coś z tym wierszem zrobić, stąd zamieszczam go tutaj. Zapraszam do poczytania innych jego tworów: Blog Martwego Marzyciela
_________________________________________________________________________

SAM

Nie ma nikogo wokół, nikt za mną nie idzie
rozpływam się na mokrą plamę w tym świecie
Groteskowoniemoralne prowadzę życie
Sam, w słuchawkach, nikt przynajmniej głupot nie plecie…

Cena szczęścia, jest zbyt duża
Cena zdrowia ogromna
Dziwki wychodzą taniej
Zdecydowanie.

Kiedyś w końcu napiszę swoje ostateczne opus magnum
I nie mam pojęcia co z nim kurwa zrobię…
kto o mnie słyszał, kto mnie zna?
Więc tak obiektywnie – racjonalnie… po chuj?

Luźne myśli piątkowego wieczoru
na nieszczęście sprowadzają się do
po chuj…
Terapeutka nie byłaby dumna…

Mógłbym jechać podbijać świat!
Ale mi się kurwa nie chce.
Już lepiej chyba być sam
A może z kimś by mi się chciało

Martwy punkt na parabolicznej funkcji
Okres wymierania w historii świata
Martwy okres u martwej kobiety
po cholerę tak bardzo szukam wszędzie śmierci?

Śmierć…
Piękne słowo
intelektualne wyzwanie
Czasem dzieło
Czasem cierpienie

Opus Magnum.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz