poniedziałek, 25 listopada 2013

Deszczowi Ludzie



Trudno mi podpisywać się pod wierszem, który spisałem, ale którego nie wymyśliłem. Czuję, że dzielę go z kimś, że poniekąd razem go stworzyliśmy. Bo jestem zdania, że wiersz tworzy się zarówno słowem jak i czynem. Tak czy inaczej oto przemyślenia bardzo zainspirowanej dwójki ludzi.



Dawno nie padał deszcz…


___________________________________________________________________________


Deszczowi Ludzie

widziałem deszczowe ulice
którymi niczym cienie szli deszczowi ludzie
o deszczowych twarzach

bliższe im są chmury
wypalające się
obłoki oczyszczenia

oni zaś wyjęci z nurtu
deszcz płynie
spokojny

widziałem ospałe ulice deszczowe
którymi szli deszczowi ludzie
o deszczowych twarzach

krople zdzierają z nich
skorupę zwierzęcia stadnego

a gdy taki deszczowy człowiek
wchodzi do mieszkania
deszcz stygnie

widziałem ospałe ulice deszczowe
którymi niczym cienie szli deszczowi ludzie
uśmiechnięci oczami
w deszczowym grymasie

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz