sobota, 23 listopada 2013

Bierni Marzyciele Nocy



Witam, dawno nic nie wrzucałem, więc stwierdziłem, iż nadszedł czas trochę to nadrobić. O dedykowaniu utworów wspominałem już w artykułach ,,O dzieleniu się twórczością’’ i ,,Dlaczego piszemy’’. Nie chcę tego aż tak rozwijać, a po prostu powiedzieć/zasugerować/pochwalić się, iż jeśli ktoś zainspiruje mnie do napisania czegoś, utwór ten zwykle mu dedykuję i daję napisany odręcznie. A ludzie coraz częściej mnie inspirują, wtedy w sumie mój szacunek do nich wzrasta...

Nie przepadam za wierszami, które wychodząc poza krąg poeta-adresat nic już nie znaczą, jak (czas na freestyle)



Dotyk Twej wspaniałej skóry
Tego właśnie mi trzeba
I Twe wargi miękkie i wilgotne jak chmury
Oto jest kawałek nieba



Otóż pisząc do kogoś, wolę mówiąc nawet bezpośrednio do niego, przekazać coś ogółowi. Ostatnio napisałem pewien wiersz, który pozwolę sobie tu zamieścić. Komentarze i opinie odnośnie zarówno samego wiersza, oraz tego jak wy widzicie kwestię dedykacji utworów, mile widziane.



Ale jedno Wam powiem, dla kogoś tworzy mi się lepiej…

_________________________________________________________________________________


melancholijna czerń otula niebo
a w umysłach rodzą się nam marzenia
by jutro rozświetlić gwiazdy w naszych oczach

każdego jutra opłakujemy tych
którymi mogliśmy się obudzić
my bierni marzyciele nocy
koślawo kreślimy prozę jutra

rzuć to w niepamięć
czas nauczyć się poezji życia
wiedz że ma ona działać nie zdobić
o czymkolwiek myślisz czytając te słowa
teraz jest czas aby to zrobić

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz